Kontrast:
Rozmiar czcionki:
Odstępy:
  • TAB - Kolejny element
  • SHIFT + TAB - Poprzedni element
  • SHIFT + ALT + F - Wyszukiwarka
  • SHIFT + ALT + H - Strona główna
  • SHIFT + ALT + M - Zawartość strony
  • SHIFT + ALT + 1 do 2 - Wybór menu
  • ESC - Anulowanie podpowiedzi

ZWIERZ - Akcja Zima

Kalendarzowa zima zaczęła się 22 grudnia. Niektóre rasy psów są lepiej przystosowane do niskich temperatur od innych, generalnie jednak temperatura poniżej 10 stopni Celsjusza jest już poniżej granicy optymalnej dla każdego psa niezależnie od wielkości i długości sierści. Dlatego psu należy zapewnić schronienie przed zimnem.

Jak zimą chronić koty? Znoszą one zimno lepiej niż ludzie, ale to nie znaczy, że są odporne na śnieg i mróz. Bardzo ważne jest zapewnienie im odpowiedniego schronienia, nawet wtedy, gdy większość czasu spędzają na dworze.

Psom jest zimno tak samo, jak nam. Ocieplona buda to podstawa, jeśli nie mamy możliwości wpuszczenia psa do domu, sieni czy stodoły. Można kupić gotowe ocieplone lub dodać izolację własnoręcznie. Buda powinna stać na nóżkach lub na drewnianym podeście, który oddzieli ją od zmarzniętego podłoża. Wnętrze powinno zostać odpowiednio docieplone: najlepszym i najbardziej uniwersalnym posłaniem okazuje się słoma. Jest tania, wystarczy wymienić ją 1–2 razy w tygodniu. Nie nasiąka wilgocią jak koce. Sprawdzą się też nieprzemakalne posłania.
Warto docieplić ściany, podłogę, a nawet sufit budy! Pomoże położenie płyty styropianowej - to najpopularniejszy sposób. Można wyścielić ją wykładziną, położyć na niej deskę, sklejkę albo płytę OSB. Blacha na dachu nie jest najlepszym pomysłem. Latem się nagrzewa, w zimie nie zatrzymuje ciepła. Dlatego dach budy na zimę najlepiej zabezpieczyć papą dachową (można kupić ją w rolkach). Rozmiar ma znaczenie! Buda powinna być na tyle duża, by pies swobodnie w niej stał i się obracał, ale jeśli będzie zbyt duża, pies nie będzie w stanie się rozgrzać. Otwór
wejściowy powinien być o 15–20 cm szerszy od psa.

GDY JEST ZIMNO, PSY POTRZEBUJĄ WIĘCEJ ENERGII – CZYLI WIĘCEJ JEDZENIA.
Dobrze odżywiony pies jest lepiej przystosowany do przebywania w niskich temperaturach. Psy spędzające dużo czasu na zewnątrz powinny dostawać więcej o około 1/3 dziennej porcji. Woda w misce nie powinna być zamarznięta! Należy możliwie często ją wymieniać.

GDY JEST ZIMNO, PIES SZCZEGÓLNIE POTRZEBUJE RUCHU.
Hipotermia często dotyka psy, które na uwięzi mają znacznie zawężony zakres ruchu. Wzrasta prawdopodobieństwo, że ich organizm się wyziębi. Charakterystyczne objawy hipotermii: pies trzęsie się i/lub traci świadomość. Stojąc na zmarzniętym podłożu, czworonogi mogą nabawić się odmrożeń. Nie należy ich rozcierać. Jeżeli zauważymy szare lub czarne, twarde w dotyku połacie na ciele psa (poduszki
łap, uszy, brzuch), udajmy się do lekarza weterynarii. Sprawdzajmy, czy w sierść naszego psa nie wczepiły się śniegowe kule z lodem.

ODPOWIEDNIA DIETA NA ZIMĘ – ZALEŻY OD TRYBU ŻYCIA KOTA.
Jeśli kot wychodzi na dwór lub jeśli pomagamy kotom wolno żyjącym, warto zadbać o to, aby dostarczane pożywienie było wysokobiałkowe (mięso, ryby) – zwłaszcza w przypadku młodych kotów i seniorów. Koty muszą mieć stały dostęp do wody!
Tak jak w przypadku psów, nie wolno dopuszczać do tego, by woda zamarzła.

DOKARMIAJMY KOTY WOLNO ŻYJĄCE, ALE RÓBMY TO ODPOWIEDZIALNIE!
Powszechne jest przekonanie o tym, że potrafią one same zdobyć pożywienie. To nieprawda, są w tym zakresie zależne od człowieka. Dokarmianie kotów wolno żyjących jest ważne, ale należy robić to w sposób odpowiedzialny:

ZWIERZĘ MUSI MIEĆ CIEPŁE MIEJSCE DO SPANIA I WYPOCZYNKU.
Zapewnienie bezpiecznego, ciepłego i suchego schronienia jest bardzo ważne! Przemoknięcie kociej sierści zniweluje jej właściwości termoizolacyjne i narazi zwierzę na wychłodzenie. Dlatego ważne, by kot mógł wracać do ciepłego miejsca:

SPRAWDZAJMY SAMOCHODY PRZED URUCHOMIENIEM! KOTY SZUKAJĄ CIEPŁA W NIEBEZPIECZNYCH MIEJSCACH!
Gdy robi się zimno, koty często chronią się pod samochodami, w rurach wydechowych, przy silniku – warto zawsze przed odpaleniem auta sprawdzić, czy nie ma tam kociego lokatora! Czasem wsiadając do samochodu wystarczy kopnąć w koło lub zderzak, by uratować życie kotu grzejącemu się pod silnikiem.

Brak opisu obrazka

Wersja XML